Dzień upłynął nam bardzo przyjemnie, a to wszystko dzięki Januszowi, który postanowił zrobić sobie kilka godzin wolnego w pracy. W końcu jest niedziela i kiedyś trzeba odpocząć. Postanowił pojechać z nami na małą wycieczkę. Jego radość z zaistniałego faktu była o tyle większa, że był to jego pierwszy wolny dzień od ostatniego przyjazdu do Chin.
Wsiedliśmy do metra i pojechaliśmy na ostatni przystanek obok stadionu olimpijskiego.
Jak pewnie pamiętacie, w planach w dniu wczorajszym mieliśmy wymienionych szereg atrakcji, niestety żadnej z nich nie udało nam się odwiedzić. W dniu dzisiejszym, udało nam się pozbierać w miarę wcześnie. Przechwyciliśmy taksówkę i postanowiliśmy ponownie spróbować odwiedzić wspomniane wczoraj miejsca. Pierwsza w kolejności, jako cel, została wybrana wieża telewizyjna.
Ponieważ wczorajszy dzień zakończył się ok. 5 rano, mamy dzisiaj małą czasową obsówkę. Jest godzina 13:30 a my zbieramy się dopiero do wymarszu. Trzeba w związku z tym zmodyfikować plany turystyczne na dzisiejszy dzień. W Nanjing chcemy jeszcze wjechać na wieżę telewizyjną, później pojechać do starych doków zobaczyć rekonstrukcje okrętu kapitana Zheng He a na koniec odwiedzić dom John’a Rabe. W związku z faktem, iż pora dnia jest dość późna, a pogoda wcale nie zachęca do wielkich wycieczek, na dziś planujemy wyłącznie odwiedziny w domu John’a Rabe.